poniedziałek, 28 sierpnia 2017

sobota, 26 sierpnia 2017

środa, 9 sierpnia 2017

poniedziałek, 7 sierpnia 2017

niedziela, 16 lipca 2017

niedziela, 28 maja 2017

Los

Leżała na środku sali
otoczona białymi parawanami
nikt do niej nie zagląda......martwi się
czy tak brzydko wygląda
dawno temu zostawiły ją tu dzieci
nie wie jak długo tu leży
tu czas tak wolno leci
obok słyszy głosy
dzieci odwiedzają sąsiadki
u niej nie ma nikogo
taki los schorowanej matki
wie,że są daleko i ciężko pracują
myśli o nich codziennie czy zdrowe,
czy dobrze się czują
chciałaby aby odwiedziły ją wnuczki
zrobiła dla nich skarpetki z różowej włóczki
ma ciepło nawet smaczne posiłki
zdarzają się również plastry szynki
kota zostawiła u sąsiadki
był śliczny miał cztery białe łapki
rozdała kwiaty, meble sprzedała
została jej jedna filiżaneczka mała
strzeże jej jak sztabkę złota
bo to porcelana, ręczna robota
od matki ja dostała
i całym sercem pokochała
czeka na święta choć to chyba wiele dni
cała rodzina przy stole codziennie jej się śni
tęskni za tymi szczęśliwymi latami
wie,że to nie wróci, ale z pamięci nikt tego nie wyrzuci
czas się nie cofa ale do przodu leci
kiedyś tak jak ona zestarzeją się jej dzieci
wolałaby być z nimi w domu
ale stara, niedołężna niepotrzebna nikomu
nagle zza parawanu ukazuje się głowa
przyszły dzieci w odwiedziny
niech nie robi pani tak smutnej miny
witaj mateczko kochana słyszy w oddali
łzy w oczach...........to niemożliwe...jednak przyjechali
serce matki czeka, wybacza, a miłość jej jest bezwarunkowa,nieustająca i wytrwała ...

wtorek, 21 marca 2017

środa, 8 marca 2017

8 marca


Tubki w pracach pochodzą z netu.

poniedziałek, 6 marca 2017

Zielone prace




Tubki w pracach pochodzą z netu

piątek, 3 marca 2017

Fioletowe prace







Tubki użyte w pracach pochodzą z netu tła własne.

wtorek, 14 lutego 2017

Dwie tabletki - opowiadanie.



           14 luty  dzień jak każdy inny choć to Walentynki. Podeszła do okna, odsunęła firankę i spojrzała- luty a zima dalej mocno trzyma, śnieg pada wielkimi płatkami okrywając dachy, drzewa, drogi – zrobiło się czysto, biało krajobraz niczym bajkowy, ale widok ten nie sprawiał jej radości. Była smutna, przygnębiona i samotna. Poszła do kuchni nalała do szklanki przegotowaną wodę, wyjęła z szuflady dwa opakowania tabletek nasennych.  Złożyła ulubioną zieloną sukienkę. Weszła do sypialni, puściła mp3 z muzyką klasyczną – otworzyła opakowanie leków i wyjęła dwie tabletki, połknęła szybko popijając wodą. Zamknęła oczy i zaczęła się zastanawiać co ją do tego popchnęło, chyba całe tragiczne życie.
         Ojca i brata pożegnała bardzo dawno temu. Brat zginął gdy miała 15 lat. Wybrał się z kolegami nad jezioro i skoczył do wody z pomostu, kiedy koledzy zorientowali się, że długo nie wypływa na pomoc było za późno. Ojciec po śmierci syna załamał się, zamknął się w sobie, zaczął zaglądać do kieliszka i po dwóch latach zmarł na marskość wątroby. Matka odeszła prawie rok temu. Leżała 3 lata w łóżku po przebytym udarze mózgu, opiekowała się nią do końca. Dni wypełnione były praca i opieką nad chorą nie było czasu nad zastanawianie się nad sobą.
          Najszczęśliwsze chwile przeżywała gdy poznała Grzegorza na prywatce u koleżanki. Od razu przypadli sobie do gustu. Wysoki brunet o czarnych oczach i uroczym uśmiechu. Dusza towarzystwa, miał poczucie humoru a do tego jeszcze doskonale tańczył. Po roku znajomości zostali małżeństwem. Zamieszkali w dwupokojowym mieszkaniu, które on odziedziczył po babci. Grzegorz pracował w stoczni był spawaczem a ona w sklepie meblowym – wiedli spokojne życie. Bardzo pragnęli mieć dzieci ale los był okrutny po trzykrotnym poronieniu marzenia o dużej rodzinie prysnęły jak bańka mydlana. Najgorsze stało się gdy on stracił pracę –  zlikwidowano stocznię. Odprawa jaką dostał szybko się rozeszła a on nie mógł znaleźć żadnej pracy. Siedział w domu, popijał piwo i całymi dniami oglądał TV. Stawali się powoli dla siebie obojętni .Było jej ciężko opieka nad chorą matką i praca odbiły się na jej zdrowiu miała problemy  kręgosłupem a do tego doszły problemy finansowe.
             Pewnego dnia Grzegorz postanowił szukać pracy za granicą. Wyjechał do Norwegii. Miał tam kumpla z którym razem był w wojsku. Wyjechał na początku dość często dzwonił i systematycznie przysyłał pieniądze. Po jakimś czasie telefony były coraz rzadsze ,aż w ogóle się urwały. Sadziła, ze kogoś tam poznał i zupełnie o niej zapomniał. Nie zastanawiała się nad tym coraz więcej czasu zajmowała jej opieka nad matką.
  Przeniosła się do matki a swoje mieszkanie wynajęła by poprawić finanse. Dni były podobne do siebie. Chodziła zmęczona i niewyspana. Nie miała chwili czasu dla siebie, aż którejś nocy matka umarła. Dzwoniła do Grzegorza chciała by przyjechał na pogrzeb, ale jego telefon milczał. Po pogrzebie nie mogła sobie znaleźć miejsca w domu nagle uświadomiła sobie, że ma dużo czasu i jest zupełnie sama. Zaczęła nadrabiać  zaległości, spotykała się z koleżankami, zaczęła chodzić na basen i na jogę i postanowiła bardziej zadbać o swoje zdrowie.
 Dni upływały bardzo szybko. Nadeszła deszczowa, zimna i ponura jesień  i wtedy dopadła ją depresja. Po powrocie do domu kładła się do łóżka i nic nie robiła, leżała patrzyła się w sufit lub łykała tabletki nasenne i spała. W wigilię siedząc przy pustym stole zdała sobie prawe jaka jest samotna i nieszczęśliwa. Ogarniał ja coraz większy smutek i wielka niemoc. Nic jej nie cieszyło stała się płaczliwa. Do pracy chodziła niechętnie. Unikała rozmów z koleżankami. Zrezygnowała ze spotkań i zajęć. Koleżanki choć widziały, że cos się z nią dzieje nie umiały jej pomóc .
Wyciągnęła kolejne dwie tabletki i już miała włożyć do ust, gdy nagle usłyszała dzwonek do drzwi . Początkowo nie chciała otwierać, ale dzwonek nie przestawał dzwonić. Poczłapała do drzwi – otworzyła – zaniemówiła na progu stał Grzegorz z wielkim bukietem czerwonych róż. Otuliła go ramionami a z oczu popłynęły łzy radości a w głowie przemknęła myśl – jak dobrze, że połknęłam tylko  dwie tabletki. 

                            - autor - haszka
 


poniedziałek, 13 lutego 2017

Nowe prace




We wszystkich pracach wykorzystałam tubki z netu

niedziela, 12 lutego 2017

Walentynki

W pracy wykorzystano tubki z netu

piątek, 10 lutego 2017

Byliśmy tak blisko



Byliśmy tak blisko
serca jednym rytmem biły
oczy w tym samym kierunku patrzyły
usta pocałunkiem sparzone
ciała czułości kokonem otoczone
nie brakowało namiętności
zdarzały się sceny chorej zazdrości
były spacery w blasku księżyca
deszczem skąpane szczęśliwe lica
tańce przy muzyce pasikonika
wszystko powoli z pamięci umyka
byliśmy tak blisko
i co się stało?
nagle serce na tysiąc się rozsypało